Via China Herald; Link do filmiku.
May
4
Via China Herald; Link do filmiku.
May
4
Sinodrom melduje powrót.W Virtual China piszą o stronie, na którą można trafić po wpisaniu www.google.cn.com. Wygląda mniej-więcej tak:Jeżeli wasza przeglądarka przedstawia się jako polskojęzyczna (albo strona rozpoznaje numery IP), zobaczycie ten sam tekst po polsku. Pod nim pole do wyszukiwania oraz kilka linków (również po polsku).O co chodzi?Domena google.cn.com jest przykładem tego, jak można zarabiać wykorzystując nieetyczne metody (tu: wykorzystywanie dobrze rozpoznawanej nazwy google, podobieństwa adresu, oraz wykorzystując prawdopodobieństwo błędnego wpisania adresu przez internautę). Owa domena jest zaparkowana w firmie sedo.com i w naszym rozumieniu – nie posiada własnej wartościowej treści. Jest zaledwie zbiorem linków i reklam. Próba wyszukiwania czegokolwiek za pomocą wyszukiwarki znajdującej się na stronie nie przyniesie rezultatów.Wykorzystywanie w ten sposób zaparkowanych domen jest nie do końca uczciwe, bo przeciętny użytkownik internetu nie rozumie co się dzieje, ale z drugiej strony na tyle sprytne, że można na tym zarobić, a w razie czego powiedzieć, że „niechcący” wykorzystywało się zbieżność adresową i przecież nie wykorzystywało tego w żaden szkodliwy sposób (bo cóż drobne reklamy, skoro strona była zaledwie zaparkowana i trzymana tylko po to, by ostatecznie w dobrym geście oddać tenże adres prawowitemu właścicielowi, czyli google?;) ).Tak czy inaczej google.cn.com nie należy do google.com i jest fake’iem.Postanowiłem zobaczyć co ciekawego można znaleźć szukając google.cn.com w google. Otóż adres google.cn.com pojawia się na liście nieprawdziwych adresów googlopodobnych z Google Operating System: Fake Google Belarus Homepage (patrz w komentarzach), a tak poza tym, to pojawia się de facto tylko, gdy autor danego tekstu miał na myśli adres google.com.cn i napisał go przestawiając ostatnie dwa człony w pomyłce. Tak więc wniosek prosty – skoro ludzie z branży potrafią się pomylić, to co dopiero zwykły śmiertelnik?W Virtual China głównym punktem ekscytacji całą sytuacją było to, że wśród linków wyświetlanych na tej stronie, pojawił się odsyłacz „call girl shenzhen”. Nie mogę powiedzieć jak jest na pewno, ale najprawdopodobniej jest to prosty zabieg wykorzystujący:geolokalizację (to samo, co sprawia, że my widzimy tekst po polsku),automatyczne generowanie słów z jakiejś puli (być może system zapamiętuje wpisywane w polu wyszukiwarki słowa, a później wykorzystuje je przy wejściach kolejnych gości z podobnej grupy – np. z tego samego kraju, mówiących w tym języku itp.)W praktyce wyglądałoby to następująco: jakiś osobnik który jest w Chinach wpisuje adres google.cn.com (przez pomyłkę, lub jest Amerykaninem, który zakłada, że wszystkie adresy kończą się na .com;) ), widzi jakąś dziwną stronę niepodobną do standardowej strony google’a, ale myśli – no tak, chińska wersja (albo myśli, dobra to nie google, ale chociaż to wypróbuje), wpisuje shenzhen, bo chce się czegoś o tym miejscu dowiedzieć. Wyniki są oczywiście bezużyteczne, lub ich nie ma, więc daje sobie spokój, ale słowo shenzhen jest zapamiętane przez system i zostanie wyświetlone przy następnej wizycie osoby z Chin. Żeby dany link bardziej przyciągał wzrok – dodane jest „call girl” – seks zawsze poprawia klikalność linka – no i jest jak jest! Szkoda, że nikt VC nie pokwapił się żeby wejść na tamten link, bo jestem niemal przekonany, że nic z panienkami na telefon w Shenzhen nie miał wspólnego.
May
4
Niesamowity wpis na Sinosplice nt. chińskiego podręcznika dla dzieci do nauki... nazw broni.Okładka poniżej:Polecam!Military Weaponry for Kids
May
4
Tu dopiero widać jak bardzo wysoki jest Sun Mingming...Jeżeli zastanawiacie się jak pisać jego imię - Mingming, czy Ming Ming, czy może Ming-ming, to wam nie pomogę, bo nikt nie jest konsekwentny. Teoretycznie powinno być Mingming (pisane razem).
May
4
Jeżeli chcecie być na bieżąco z wpisami z Sinodroma, zapraszam do subskrypcji mojego kanału RSS dostępnego pod adresem http://feeds.feedburner.com/sinodrom. Dzięki temu będziecie informowani o nowych wpisach minuty po ich pojawieniu się na stronie i nie będziecie musieli pamiętać by co jakiś czas zaglądać do mnie, by sprawdzić czy jest coś nowego. Pełna automatyka.
May
4
Andrew Lih pisze o dość ciekawym projekcie, który ma na celu zwrócenie uwagi świata na internetową cenzurę w Chinach. W Internecie pojawiła się strona Great Firewall of China, która umożliwia sprawdzenie dowolnego adresu www pod kątem tego, czy jest blokowany w Chinach.Poza ową możliwością testu, można podyskutować na forum i podzielić się swoimi przemyśleniami na temat zablokowanej strony (czy pojawią się inne komentarze, że cezura jest be?).Jak dla mnie projekt jest dobrym pomysłem, w na razie średnim wydaniu. Oto co czytamy o mechanizmie testującym:We’ve opened a website in China and route your url request on greatfirewallofchina.org through to our server in China. The server in China opens the url and the result is send back. Our testing is only based on one server on one location in China. We have different backup servers in different locations in China might one go down. Other locations and other servers may give you different access to the various websites.Otworzyliśmy w Chinach stronę www i przekierowujemy zapytania z greatfirewallofchina.org na nasz serwer w Chinach. Serwer łączy się z podanym adresem i zwraca wynik. Nasze testy oparte są na jednym serwerze w jednej lokalizacji w Chinach. Mamy różne serwery zapasowe w różnych miejscach Chin na wypadek gdyby jakiś miał paść. Różne miejsca i różne serwery mogą zwracać różne wyniki dla różnych stron.Tu właśnie pojawia się problem – poza tym, że powyższy opis jest trochę bełkotliwy – jeżeli serwer jest jeden i miejsce jedno, to wynik jest przekłamany i nie powie nam nic nowego, może tylko w atrakcyjny sposób potwierdzić znane dotychczas opinie (blokada Wikipedii, Wordpressa itd.). Co nie zmienia faktu, że to fajna zabawa sprawdzić czy się nie jest kontrrewolucjonistą ;)Plusem tego przedsięwzięcia jest to, że może podobnie jak wszystkie wikipodobne projekty spotka się z ciepłym przyjęciem zainteresowanych i uzbiera się grupa ochotników, którzy popracują nad udoskonaleniem strony. Póki co, jeżeli temat Cię faktycznie interesuje – warto zapoznać się z Internet Filtering in China in 2004-2005: A Country Study.Jeżeli chcesz wiedzieć dlaczego metoda sprawdzania dostępności danego adresu www z jednego serwera/miejsca jest nieprecyzyjna przeczytaj Chiny - Wikipedia znowu zablokowana.
May
4
Chiny, jako kraj drugi na świecie pod względem wielkości populacji internautów, coraz bardziej borykają się z problemem uzależnienia od internetu. Poniższy filmik pochodzi z wiadomości telewizyjnych Sky News i przedstawia, o ile się dobrze orientuję, pierwszą klinikę do walki z uzależnieniem od internetu/komputera w Chinach. Znajduje się w bazie wojskowej na obrzeżach Pekinu (możliwe, że podlega Beijing Military Region Central Hospital, szpitalowi, który też zajmuje się leczeniem tego typu uzależnień - więcej w tekście na Wired). Jak na bazę wojskową przystało, pacjentów dotyczy pełen militarny rygor.Aktualizacja: Washington Post też ma artykuł o tej klinice.Kolejna aktualizacja: W Chinach zmarł mężczyzna (26 lat, 150 kilo), który siedem dni świąt poświecił na nieprzerwane granie na komputerze... Więcej na CNN.
May
4
Chiny - Gmail i gmail.cn
Category: china internet network, adres gmail, internet network information center, cn logo, ism technologies, gmaila, network information center, google, cnn, cnnic, poto, chiny, domain registrar, informacja, fragment, nazwa, chce, pod, od |
Kolejne problemy domenowe Google – tym razem chodzi o adres gmail.cn.W poniedziałek pojawiła się informacja, że Google chce odkupić domenę gmail.cn od chińskiego właściciela. Jest to oczywisty ruch: gmail jest rozpoznawany na calym świecie, a nazwa jest na tyle nietypowa, że trudno sobie wyobrazić, że może istnieć inna firma pod taką nazwą; ponadto, Google coraz mocniej stawia na regionalizację usług prowadzonych dla chińskojęzycznych użytkowników, m.in. coraz częściej mówi się o przeniesieniu serwerów na teren Chińskiej Republiki Ludowej.Domena gmail.cn należy obecnie do firmy ISM Technologies akredytowanej przez CNNIC (中国互联网络信息中心 , China Internet Network Information Center) i określającej się mianem największego domain registrar w Chinach.Co do samej strony gmail.cn, logo bezwątpienia nasuwa skojarzenia z gmail.com.Gdy odwiedziłem ją, na pierwszej stronie był fragment wpisu z jednego z blogów (gmail.cn prowadzi również platformę blogową) z chińską reklamą googlowego gmaila...Cała sprawa przypomina nieco historię z gmail.pl.Źródło: Cnn.
May
4
Kolejna seria filmów dokumentalnych wartych obejrzenia – tym bardziej, że jest z 2007 roku. Do nabycia na DVD.China from the InsideEpisode 1: Power and the People – czyli Władza i Lud. Odcinek skupia się na temacie funkcjonowania władzy w Chinach – zwłaszcza na poziomie lokalnym.Episode 2: Women of the Country – czyli Kobiety kraju Kobiety wsi. Jak można się domyślić odcinek poświęcono kobietom współczesnych Chin, zwł. mniejszości narodowych i regionów takich jak Tybet czy Xinjiang, czy pracownicom fabryk.Episode 3: Shifting Nature – Przesuwanie przyrody – odcinek poświęcony przyrodzie i ekologii w Państwie Środka. Zmiany biegu rzek, budowa kanałów i tam, oraz ich wpływ na funkcjonowanie ekosystemu, a także funkcjonowanie społeczeństwa.Episode 4: Freedom and Justice – Wolność i sprawiedliwość – wszystko na temat funkcjonowania prawa w Chińskiej Republice Ludowej: od wolności religijnej, przez problemy związane z ochroną zdrowia (m.in. ignorowanie problemu AIDS), po korupcję i obozy pracy.China from the Inside - strona internetowa serii.Wcześniej wspominałem o China Rises oraz o Tank Man i China in the Red.
May
4
Oskary już za nami. Choć żaden film z chińskojęzycznej części świata nie załapał się na nominację, niejako w tle sukces odniósł film dotykający bezpośrednio problemu AIDS w Chinach. Oskar za krótko metrażowy film dokumentalny poszedł w ręce Ruby Yang (reżyserki) i Thomasa Lennona (producenta), a nagrodzony film to The Blood of Yingzhou District (《颍州之血》). Mało kto o nim słyszał przed oskarową galą, ale film zdążył wywołać przewidywalne kontrowersje. Zapraszam do przeczytania mojego tłumaczenia opinii dziennikarki agencji prasowej Xinhua - Xiong Lei, który umieściła na swoim blogu. Tłumaczenie jest z chińskiego na angielski i znajdziecie je tu: Exploitation and The Blood of Yingzhou District. Słowo wstępne: Joel Martinsen.Oprócz tego przetłumaczyłem polemikę kogoś, kto przedstawił się jako kamerzysta oraz innego dziennikarza na temat całej sytuacji.
May
4
Chińskich internautów grających w World of Warcraft spotkała niemiła niespodzianka. Z niesprecyzowanych powodów szkielety musiały zostać ubrane w... skórę.Podobno nie pierwszy raz szkielety nie są mile widziane w grach czy filmach. Podobny los spotkał szkielety w innych grach on-line, jak i np. kartach wydawanych przez Wizards of the Coast.Komentarz The9, wydawcy WoW w Chinach: „Te drobne zmiany promują zdrowe i harmonijne środowisko dla gry on-line i nie wpłyną na przyjemność grania”.Oprócz zrobienia ze szkieletów de facto zombie, ciała zabitych postaci zostały zastąpione schludnymi nagrobkami.Więcej na Censorship reaches internet skeletons.Post zmieniony od pierwotnej opublikowanej wersji.
May
4
Chiny, Hongkong - Program dla chińskich gejów
Category: chat show, chiny, gay chat, hongkong, programu, moje, phoenix |
Przepraszam za to, że choć niedawno zadeklarowałem powrót do pisania, moje blogowanie jest tak nieregularne.Po raz drugi przyszło mi się zmierzyć z tłumaczeniem z chińskiego na angielski. Tym razem jest to informacja na temat uruchamianego programu telewizyjnego (nadawanego online) adresowanego do chińskiej społeczności homoseksualistów.Jeżeli Cię to zainteresuje, to zapraszam: Gay chat show on Phoenix Online.
May
4
Myślę, że nie potrzeba zbyt wielkiej spostrzegawczości by dostrzec, że mój blog zarasta kurzem.Jestem mało asertywny, więc będę się tłumaczył: nauka (no dobrze, kłamię), znudzenie materią, którą się zajmuję (niestety prawda), gdzieś tam widmo sesji (też prawda) i... przygotowania do sierpniowego wyjazdu do Chin. Tak, tak – Sinodrom zmieni na rok świetlny galaktykę, w której będzie przebywał. Mam nadzieję, że nie skończę w Czarnej Dziurze...Potraktujcie więc ten wpis jako zaznaczenie mojej obecności i – jeżeli są faktycznie jednostki zainteresowane moją gadaniną – to mam nadzieję, że jeszcze tu wrócą.Jak pójdzie mi z pisaniem w przyszłości, pozostanie tymczasem kwestią nie rozstrzygniętą.
May
3
Przez kilka ostatnich dni sporo się mówi o – jak dla mnie jednym z najbardziej obłąkanych sukcesów nauki – mianowicie o gołębiu, któremu chińscy naukowcy wszczepili microchip i odbiornik radiowy, dzięki którym są w stanie zdalnie sterować lotem gołębia.Możliwe, że to do Ciebie nie dotarło, więc powtórzę: tak, chodzi o zdalnie sterowanego gołębia. I nie mówię tu o robocie, który wygląda jak gołąb, tylko o żywym zwierzęciu.Chociaż jak dla mnie brakuje możliwości sterowania procesem wydalania – pomyślcie co możnaby zrobić z samochodami kontrrewolucjonistów;)...Z innych dziwnych sukcesów chińskich naukowców: fosforyzujące transgeniczne świnki.家鸽脑中植入微电极 “机器人鸟”在山东问世 - o gołębiu po chińskuChina develops 1st green fluorescent transgenic pigs - o świnkach po angielskuGreen fluorescence piggies born in Harbin - zdjęcia świnek
May
3
Sprzedam ciekawe książki o Chinach. Na sprzedaż są książki, których tematem są: filmy chińskie, literatura chińska, język chiński (w tym podręczniki do nauki chińskiego), historia Chin. Lista książek będzie aktualizowana, więc dodajcie adres strony do ulubionych.Książki o Chinach http://www.ksiazki-o-chinach.yoyo.pl/Aby być na bieżąco ze zmieniającą się listą, możecie napisać maila na podany na stronie adres, lub subskrybować kanał RSS tego bloga - Sinodrom: Chiny